Browsing Tag

Kleszcze Meszki i komary

Porady

ROBALE, KTÓRE PSUJĄ NAM LATO

Nie, nie mam na myśli dzieci, o Wy wyrodne matki i ojcowie! 😀 Choć powszechnie wiadomo, że wakacje z małymi dziećmi to wakacje tylko z nazwy, najczęściej jest to jednak orka na ugorze 😉

Robale, czyli wszystko to, co nas podgryza, ma 6 – 8 nóg, czasem skrzydła, a czasem nie.

ochrona dziecka przed owadami na łące

 

KOMARY, MESZKI, MUCHY

W naszej strefie klimatycznej wkurzające, ale stosunkowo nieszkodliwe (chyba, że ktoś jest uczulony). Na co uważać?

1. Maluszki lepiej zabezpieczać preparatami na bazie naturalnych olejków: citroneli, lawendy, geranium mięty pieprzowej. Zanim jednak natrzecie dziecko takim olejkiem od stóp do głów, sprawdźcie wcześniej na małym fragmencie skóry (najlepiej na nóżce) czy nie uczula!

2. Preparaty dla najmłodszych kupuj w aptekach – zawsze lepsza informacja z ust farmaceutki niż martwe milczenie półki sklepowej. Pytaj o takie bez parabenów i bez DEET.

3. Jeśli Twojemu dziecku nadal największą przyjemność sprawia gmeranie sobie w buzi, nie smaruj mu łapek, bo wszystko zliże.

4. Poza preparatami odstraszającymi, zaopatrz się w preparat po ugryzieniu. Złagodzi swędzenie i zmniejszy opuchliznę, jeśli te pierwsze nie zadziałają jak należy.

5. Jeśli wiesz, że Twoje dziecko to alergik/astmatyk, bacznie obserwuj jego reakcję na ugryzienie nawet meszki, czy komara. Zwłaszcza, jeśli takowe przydarzy się w okolicach głowy.

6. Na noc lub na popołudniowe drzemki – moskitiera. Bo najlepszy sposób to prosty sposób. Zainstaluj dziecku nad łóżeczkiem lub w wózku. Niech śpi słodko i bezpiecznie.

meszki, komary, muchy na pikniku

OSY PSZCZOŁY I SZERSZENIE

Poważniejsza sprawa. Niestety tu potrzebne są oczy dookoła głowy, szczególnie gdy piknikujemy na bujnym łonie natury.

1. Pilnie śledź każdy kęs i każdy łyk, który ma trafić do buzi twojego malucha. Zaglądaj do kubeczków, butelek i rurek bidonów. Do niekapków też. Nie ma lekko.

2. Pszczoła po użądleniu pozostawia wbite żądło. Na jego końcu znajduje się mały zbiorniczek z jadem. Wydłubując żądełko paluchami, wyciskamy do ranki dodatkową porcję toksyny. Zły pomysł. Najlepiej zrób to pęsetą lub igłą, najdelikatniej jak się da.

3. Kiedy powinieneś złapać dziecko pod pachę i śmignąć do najbliższej przychodni/szpitala?

  • gdy ugryzienie nastąpi w okolicach jamy ustnej lub owad zostanie połknięty
  • gdy wiemy, że dziecko jest uczulone na jad owadów
  • gdy zaczyna mocno puchnąć, tracić przytomność, ma skrócony oddech lub chrypkę
  • gdy zostało użądlone przez kilka owadów naraz

4. Jeśli nic groźnego się nie dzieje, rankę po ukąszeniu owada zdezynfekuj, a dziecko obserwuj przez parę godzin. Alergikowi dobrze byłoby podać dodatkowo lek antyhistaminowy. Tak na wszelki wypadek.

5. Nic tak nie wkurza latających wojowników, jak wymachiwanie szabelką. Wpadanie w panikę i odganianie intruzów to najgorsze co możesz zrobić.

6. Okaż miłosierdzie i ucz dzieci szacunku do przyrody. Po prostu nie zabijaj. Miej pod ręką rozpylacz wody i popsikaj nią niechcianego gościa. Zmoknięty, nie będzie już tak chojrakować.

ochrona dziecka przed kleszczami

KLESZCZE

Uboższe o skrzydła, bogatsze o dodatkową parę nóg. Pajęczaki. Czają się w trawach, krzakach i chaszczach. Pragną krwi. Jak sobie radzić z tymi małymi wampirami?

1. Ugryzienie kleszcza nie jest bolesne – to podstępne paskudztwo wgryzając się w naszą skórę znieczula ją… środkiem znieczulającym własnej roboty! Sprytne, no nie?

2. Odkleszczowe zapalenie mózgu. Niebezpieczne, ale można się zawczasu zaszczepić. Szczepionka przeznaczona jest dla dzieci od 2 r.ż. Niestety jest droga, a ty płacisz z własnej kieszeni.

3. Borelioza – zarażonych jest nią aż 30% kleszczy! I niestety – jakbyś bogaty nie był – szczepionki nie zdobędziesz, bo jej nie ma.

4. Istnieje mnóstwo preparatów przeciwkleszczowych. Podobnie jak w przypadku komarów, najlepiej poradzić się farmaceuty, by dopasować odpowiedni środek do wieku dziecka.

5. Po każdej wyprawie spłucz dziecko pod prysznicem i szczegółowo obejrzyj skórę. Kleszcze bywają całkiem maleńkie, a w dodatku lubią miejsca nieoczywiste, takie jak uszy, pachwiny, czy pępek. Skórę na głowie też warto przejrzeć.

6. Nie smaruj masłem, nie polewaj spirytusem, nie wykręcaj, nie przypalaj. Kleszcza nie trzeba ani dokarmiać ani upijać, ani nawet torturować. Kleszcza po prostu trzeba wyciągnąć. Jednym zdecydowanym ruchem. I najlepiej nie palcami, tylko pęsetą.

7. Jeśli chcesz zaoszczędzić sobie nerwów, zapakuj wyciągniętego kleszcza w nawilżoną chusteczkę (upewnij się, że nie żyje, żeby Ci nie zwiał!) lub włóż w pudełeczko do badania kału lub moczu i dostarcz do laboratorium (adresy znajdziesz w internecie pod hasłem: zbadaj kleszcza). Oni sprawdzą, czy kleszcz był zdrowy!

8. Miejsce ukąszenia odkaź i obserwuj nawet przez parę tygodni. Jeśli w tym czasie twój maluch zacznie narzekać na samopoczucie lub na skórze pojawi się charakterystyczny rumień, niezwłocznie udaj się do lekarza.

Smarujcie się, psikajcie, sprawdzajcie, obserwujcie… to tak naprawdę niewiele, a może zaoszczędzić sporo zdrowia i nerwów 🙂

Jak zatroszczyć się o to, aby nasze dzieci bezpiecznie bawiły się na podwórku? Przeczytajcie!

ZJEDZ TRUSKAWKĘ, IDŹ NA TRZEPAK